09.11.2024
Odrodzenie komunizmu schlebia „marksistowskiej analizie” Putina
Kanał "Odrodzenie Komunizmu" (sic!) udostępnił przemowę Putina, twierdząc w opisie, że "Prezydent Putin wyjaśnia współczesną nam epokę stosując dialektykę marksistowską". Mam nadzieję, że ten opis to żart, bo jeśli tak, to bardzo udany.
W przemowie prezydent Putin leje wodę hektolitrami używając raczej pustych zdań przyodzianych w słowa znane w dialektyce materialistycznej, poniekąd "doklejając" je do swojej niemarksistowskiej przemowy. Używane są "sprzeczności", "zmiana jakościowa", mówimy o "wyższym etapie społeczeństwa"... Zamiast analizy klasowej (nie może jej dokonać, bo musiałby ujawnić swoją burżuazyjną pozycję w tym systemie) mamy tu niejasne odniesienia do "zachodnich elit", które w swej arogancji doprowadzają do zdegradowania tradycyjnych wartości.
Prezydent Putin, reprezentant potężnej Rosyjskiej burżuazji narodowej z rosnącymi imperialistycznymi ambicjami używa "dialektyki materialistycznej", by maskować imperialistyczne dążenia Rosji jako "tworzenie świata wielostronnej współpracy". Maskuje ponowny podział światowych rynków jako "budowanie wszechświata, który pozwoli każdemu rozwijać się i rozwiązywać pojawiające się sprzeczności w oparciu o wzajemny szacunek [...]". Hegemonia zachodu ma się skończyć... ale kapitalizm (słowo, którego unika on jak ognia)? O tym nie usłyszymy, gdyż podważając kapitalizm Putin podważyłby własną pozycję. Dlatego mamy wierzyć w obietnicę o tym, że w świecie rządzonym przez wiele potężnych imperiów (zamiast jednego) możliwa jest równość i rozwój wszystkich narodów. Czy tylko ja widze tutaj pewne analogie do teorii "ultra-imperializmu" Kautskiego? Niestety, imperia, które przejmą pozycję USA, będą musiały przejąć ją z jej wszystkimi obowiązkami, co oznacza tłumienie socjalizmu i narodowego wyzwolena na świecie i żadna kwiecista gadka o współpracy nie moze temu zapobiec. Zmieni się jedynie to, kto rozdaje karty, ale gra pozostanie ta sama.
Niech żyje Marksizm-Leninizm-Putinizm! - nowa synteza wiecznej nauki, reprezentująca wyższy szczebel rozwoju doktryny wyzwolenia narodów! Marksizm-Leninizm-Putinizm doprowadzi uciskane narody do zwycięstwa poprzez prawidłowe rozwiązywanie sprzeczności w epoce globalizacji. Dziś wraz ze wzrostem oporu przeciwko zachodnim elitom sytuacja przechodzi przez zmianę jakościową, stwarzając nowe warunki, w których takie kraje jak Rosja mogą pokonać wielkie monopole. W tej nowej fazie rozwoju obserwujemy, że nowa praktyka jest możliwa - że natychmiastowym zadaniem ludów zniewolonych nie jest już walka z globalnym systemem kapitalistycznego wyzysku, a taktyczny sojusz z narodową burżuazją, w celu umocnienia interesu narodowego - Tako rzecze dialektyka historii. Takie bzdurne pseudo-marksistowskie pustosłowie można z łatwością napisać o czymkolwiek i popierać tym jakiekolwiek poglądy. To jest nazywane dziś marksizmem - rewizjoniści nie musza już nawet się nawet kłócić, że uwielbiane przez nich państwo jest "socjalistyczne" - wspierają więc otwarcie przemowę burżuja i imperialisty jako marksizm. Tak nisko upadliśmy.
Jak pisał niegdyś Lenin: "Wszyscy socjalszowiniści są dziś „marksistami” - bez żartów". I być może spowrotem do tego dążymy. Im więcej ludzi będzie zawiedzonych kapitalizmem, tym więcej będzie ludzi zainteresowanych socjalizmem. Wtedy, by zyskać na popularności, nie będzie już należało pluć na Marksa - trzeba będzie udawać, że jest się jego najpilniejszym uczniem. W tym Rosyjscy przywódcy mają już bardzo wiele stażu, a Putin, jak widać, kontynuuje dawną sowiecką tradycję używania "marksizmu" w antymarksistowskich celach.