14.07.2025
„NARÓD” DAWNIEJ A DZIŚ – SPROSTOWANIE
Link: https://www.youtube.com/post/UgkxWoEu4IU8hdkLgbdNsi5jUEs_oDER6hdA
W komentarzach pod ostatnim nagraniem pojawiła się pewna ilość zamieszania pod względem znaczenia słowa „naród”. Niektórzy zarzucają mi, że niepoprawnie posługuje się tym określeniem, oraz, że „narody” istniały już średniowieczu, a nawet w starożytności. Podstawą ich twierdzeń jest np. że etymologia słowa „naród” odnosi się do słowa „ród” i „narodziny”, a więc jednoznacznie wskazuje przede wszystkim na wspólne pochodzenie. Tym zarzutom często towarzyszy jakaś quasi-faszystowska fetyszyzacja „więzów krwi”.
Te osoby muszę najpierw zasmucić prostym i każdemu znanym faktem – język i słowa nie są zupełnie jednoznaczne, a słowa z czasem mogą zmieniać, niekiedy dość drastycznie, swoje znaczenie i definicje. Opieranie swojego politycznego i historycznego rozumowania na etymologii słów jest zwodnicze. Słowo „naród” rzeczywiście istniało zanim istniały dzisiejsze pojęcia narodu i narodowości. Lecz wcale nie odnosiło się ono wyłacznie do „więzów krwi”, wyłacznie do grupy etnicznej. Słowa „naród” używano, by określić jakąkolwiek wspólnotę ludzi, niekoniecznie powiązaną wspólnym pochodzeniem. Pojęcia „naród”, „lud”, „wspólnota” mogły być używane naprzemiennie. Także więc możemy spotkać odniesienia do „narodu chrześcijańskiego” oznaczającego wszystkich chrześciajn, niekoniecznie powiązanych wspólnym pochodzeniem, albo do „narodu szlacheckiego”, co oczywiście odnosiło się do klasy społecznej a nie „więzów krwi”, gdyż szlachta i chłopi mieli wspólne korzenie etniczne. Można spotkać też odniesienia do „narodu słowiańskiego”, co wskazuje na to, że słowo „naród” i „grupa etniczna” mogłybyć używane jako synonimy (co dzisiaj byłoby całkowicie niewłaściwe, gdyż niektóre narody – Amerykanie, Brazylijczycy – dzielą się na wiele grup etnicznych, a pozostają narodem. Za to niektóre grupy etniczne zostały rozbite na wiele narodów – np. Afrykanerzy i Holendrzy mają jedno pochodzenie etniczne, a stanowią dwa zupełnie odrębne narody).
Nie muszę chyba dodawać, że w moim nagraniu używając słowa „naród”, odnoszę się do jego dzisiejszego, a nie archaicznego znaczenia. Wbrew zarzutom, zmiana znaczenia tego słowa nie jest wyłącznie „burżuazyjną manipulacją semantyczną”, a odzwierciedleniem rozwoju wydarzeń historycznych okresu ostatnich 300 lat.
Dobrze i krótko ujęty opis tego, co dzisiaj uznawane jest za „naród”, znalazłem niespodziwanie na Wikipedii: „Jednym z istotnych wyróżników narodu, jest kwestia istnienia świadomości narodowej, czyli kwestia postrzegania własnej zbiorowości jako narodu. Przykładowo grupy etniczne spełniające obiektywne warunki zaistnienia narodu: wspólna kultura, język, religia, historia czy pochodzenie etniczne, których członkowie nie postrzegają siebie jako naród, nie są uznawane za narody, np. tubylcze plemiona afrykańskie.”
Także więc jestem oskarżany o to, że używam słowa „naród” w jego nieprawdziwym, zniekształconym przez historię powstawania nacjonalizmu i państw narodowych znaczeniu. Ale co innego mam zrobić? Mam porzucić słowo „naród” i użyć innego słowa, by określić grupę ludzi o wspólnej tożsamości politycznej, dziś nazywaną „narodem”? To wprowadzi tylko więcej zamieszania. Czy mam używać słowa „naród” w jego domniemanym oryginalnym znaczeniu i skupiać się na „więzach krwi” i wspólnym pochodzeniu? Tylko używając takiego znaczenia okazałoby się, że Amerykanie i Belgowie nie są narodami. Amerykanie to przecież naród powstały z wymieszania Europejczyków różnego pochodzenia i asymilacji rdzennych ludów i czarnych (do pewnego stopnia rdzenne ludy i czarni nadal posiadają odrębną świadomość polityczną, dzięki której nie byłoby bezpodstawne uznać ich za odrębne narody, ale ta świadomość polityczna była i jest aktywnie zwalczana) – a jednak dzięki wspólnemu stylowi życia, historii i przede wszytkim wspólnej tożsamości narodowej stali się narodem. Belgia powstała jako kompromis pomiędzy holenderską, brytyjską i francuską burżuazją. Różne grupy etniczne i jezykowe zostały historycznie połączone przez burżuazję w jedną całość i nie można zaprzeczać, że dziś Belgowie posiadają wspólną historię i własną, odrębną tożsamość narodową. Dopóki Belgowie nie odrzucą lub nie zredefiniują tej tożsamości narodowej, niewątpliwie pozostaną oni narodem.
Ten opis ukazuje nam też, że w starożytności, czy w średniowieczu nie istniały jeszcze narody *W DZISIEJSZYM TEGO SŁOWA ZNACZENIU*. Mogły istnieć „grupy etniczne spełniające obiektywne warunki zaistnienia narodu”, a w niektórych miejscach i czasach do pewnego stopnia mogły kształtować się zalążki tożsamości narodowej, ale dopiero około XVIII wieku zaczęły rzeczywiście powstawać narody w dziesiejszym tego słowa znaczeniu.
Podsumowując – słowo „naród” jest starsze niż dzisiejsze „narody”. Dziś pojęcie „narody” różni od pojęć „ludy” czy „grupy etniczne” przede wszystkim właśnie istnienie wspólnej politycznej świadomości narodowej.
Adres:
Róg ulicy K. Marksa i ulicy W.I. Lenina,
Tiraspol 3300,
Mołdawska Republika Nadniestrzańska
anty-kapitalistyczne treści od 1848 ®