25.07.2025

Czym jest KOLONIALIZM OSADNICZY i PO CO nam to WIEDZIEĆ?

Przez ostatnie stulecia specjalnością zachodnich Europejczyków było przemierzanie mórz w poszukiwaniu egzotycznych towarów i dziewiczych ziem, na których można rozpocząć nowe życie i które można zaopatrzyć w dobrodziejstwa cywilizacji. Przynajmniej w teorii. W praktyce okazuje się, że egzotycznym towarem, tak pożądanym przez Europejczyków, często byli ludzie. Dziewicze ziemie były od wieków zamieszkane, a dobrodziejstwa cywilizacji były wyniszczaniem cudzych kultur i zmuszaniem ich do akceptacji Europejskiej dominacji.

Instalowanie swojej populacji na cudzej ziemi i mordowanie tubylców stało się przez ostatnie wieki popularnym zjawiskiem. Jak to się zaczęło, jakie są tego konsekwencje i dlaczego powinniśmy lepiej zrozumieć to zjawisko?


HISTORIA KOLONIZACJI



Europejska historia kolonizacji sięga czasów antycznych, gdy Grecy, Fenicjanie i Rzymianie przemierzali morza i lądy, rozszerzając swoje wpływy. Od najdawniejszych czasów kolonizacja przyjmowała różne formy. Czasami polegała na ustanawianiu placówek handlowych i pokojowym współżyciu z lokalnymi ludźmi. Często jednak kolonizacja była o wiele bardziej przemocową eskapadą. Kolonizacja nierzadko była zetknięciem społeczeństw o rozwiniętej organizacji państwowej ze społeczeństwami o organizacji plemiennej. I chociaż ci drudzy często żyli w o wiele bardziej egalitarnych społeczeństwach niż np. oparte na niewolnictwie państwa greckie – to ci tubylcy byli oznajmiani dzikusami, barbarzyńcami. Bardziej rozwinięte państwowo społeczeństwa nie miały wielkich problemów w ujarzmianiu mniej zorganizowanych, mniej zdyscyplinowanych, mniej uzbrojonych i mniej technologicznie rozwiniętych ludów. Kolonizacja od początku często przyjmowała więc formę militarnego opanowania cudzego terytorium i zainstalowania jednego społeczeństwa jako klasy rządzącej nad lokalnym ludem, który stawał się klasą niewolników. Klasa rządząca narzucała podbitym ludom swoje wierzenia, zwyczaje, swoją ideologię.

Bliższym nam tego przykładem jest kolonizacja, która zaczęła się zaproszeniem zakonu krzyżackiego na tereny Prusów. Zadaniem krzyżaków była obrona Mazowsza przed poganami, lecz szybko Krzyżacy znaleźli sobie nowe zajęcie, którym było ujarzmienie lokalnych pogańskich plemion i narzucenie im organizacji państwowej i społeczeństwa klasowego uzasadnianego religią katolicką. Etniczni Germanie stali się klasami rządzącymi – elitami terenów dzisiejszych krajów bałtyckich, narzucając rdzennym mieszkańcom, którzy stali się poddanymi chłopami, swoją religię i kulturę. Przez wiele wieków Niemcy, Szwedzi, Rosjanie i Polacy instalowali siebie jako klasy rządzące na tych terytoriach, a rdzenni mieszkańcy pozostawali poddanymi, aż do końca pierwszej wojny światowej i powstania pierwszych państw narodowych na tych terenach.

Innym tego przykładem był Niemiecki Ostsiedlung, w którym Niemcy przenosili swoją populację coraz dalej na wschód, gdzie często byli klasami rządzącymi i miastową elitą, a pierwotnie żyjący tam Słowianie byli klasami niższymi. Po rozbiorach Polski, gdy zaczęły tworzyć się pojęcia narodowości, Niemcy przyśpieszyli germanizację tych regionów poprzez instalowanie niemieckiej populacji i system edukacji, który miał zainstalować pojęcie „bycia Niemcem” w głowach ujarzmionych ludzi. Niemiecki Ostsiedlung, krzyżacka kolonizacja terenów krajów Bałtyckich i germanizacja Polski były wielką inspiracją dla dalszych czynów nazistów, którzy widzieli ekspansję na wschód jako kontynuację misji rozpoczętej przez Krzyżaków, czyli cywilizowania barbarzyńskiego wschodu. Ale o tym powiem więcej potem.

Historia zachodnioeuropejskiej kolonizacji w typowym tego zrozumieniu rozpoczyna się w 14-stym wieku, kiedy portugalscy odkrywcy João Gonçalves Zarco i Tristão Vaz Teixeira zostali zaprowadzeni przez sztorm na wybrzeże małej wyspy, znanej dzisiaj jako Madeira. Początkowo zasiedlona w celu stworzenia postoju na portugalskich szlakach handlowych, Madeira stała się prekursorem zachodnioeuropejskiego modelu kolonialnego, stając się pierwszą Europejską wyspą, używaną do kultywacji trzciny cukrowej przy użyciu Afrykańskich niewolników. Handel niewolnikami kwitnął na Madeirze.

Urodzonemu w Genui Krzysztofowi Kolumbowi idea niewolnictwa nie była obca – miasto, z którego pochodził, było jednym z większych centrów handlu niewolnikami, a młody Kolumb widział, jak Azjaci i Afrykanie są traktowani, jak towary. Kolumb kilkakrotnie odwiedził Madeirę i widział początki plantacyjnego modelu kolonialnego. Ten model okazał się dla niego wielką inspiracją.

Kolumb, utalentowany nawigator, obiecał hiszpańskim arystokratom, że znajdzie drogę do Indii przez zachód. W zamian za to Kolumb miał zostać gubernatorem wszystkich lądów, które odkryje – otrzymując zwierzchnictwo nad tymi ziemiami, które będzie dziedziczone przez jego potomków. Kolumb miał otrzymać prawie nieograniczoną władzę w tych miejscach, odpowiadając tylko przed królową Kastylii i królem Aragonii. Obiecano mu również 10% zysku uzyskanego z tych miejsc i kontrolę nad gospodarką i handlem.

Kolumb, motywowany osiągnięciem bogactwa i władzy wyruszył w swoją brawurową podróż w nieznane. Jedną z pierwszych wysp, na które Kolumb zszedł z okrętu, była wyspa, którą nazwał Hispaniola, gdzie później założył pierwszą hiszpańską osadę. Tam Kolumb napotkał przyjazny lud Taino. W liście z 14 marca 1493 roku Kolumb pisał: „Nie mają oni wszyscy […] żadnego gatunku żelaza, nie mają też broni i wcale jej nie znają […] Są oni z natury bojaźliwi i tchórzliwi. Gdy się atoli czują bezpiecznymi, pozbywszy się strachu, są nadzwyczaj otwarci, dobroduszni i hojni, — a gdy kto o co prosi, nie odmawiają, zachęcają nas owszem do żądania tego, co posiadają. Okazują wielką miłość ku wszystkim i dają znaczne rzeczy za małe, zadawalniając się byle czem lub niczem. […] nie mogłem zaś dobrze wyrozumieć, czy znają własność, widziałem bowiem, że kto co miał, udzielał drugiemu, mianowicie potrawy, żywność itp. Nie znalazłem między nimi żadnego potworu, jak to wielu przypuszczało, lecz ludzi wielkiej zacności i łagodnych. […] Przyrzekam, że Królestwu naszym Niezwyciężonym — wsparty małą ich pomocą — tyle dam złota, ile go będą potrzebowali, tyle kadzideł, bawełny, gumy […] , tyle drzewa aloeosowego, tylu niewolników, ilu ich Ich królewska Mość zechce zażądać;  Król tedy i Królowa, książęta i ich królestwo szczęśliwe i wszystkie inne kraje chrześcijańskie niechaj dziękują Zbawicielowi, Panu naszemu Jezusowi Chrystusowi, że raczył nas obdarzyć tak wielkiem zwycięstwem i dobrodziejstwem […]” [1]

Kolumb i jego ekipa, posiadająca broń i nieposiadająca skrupułów zaczęła budować władzę na Hispanioli. Kolumb ustanowił siebie władcą Hispanioli i zbierał hołdy od lokalnej ludności, zawłaszczając wyprodukowane przez nich dobra za pomocą przemocy. Kolumb wprowadził system encomienda, który zmuszał podbite ludy do pracy na plantacjach i w kopalniach i który stał się modelem dla dalszej hiszpańskiej kolonizacji. Ekipa Kolumba chwytała ludzi jako niewolników i wysyłała ich do Hiszpanii. Nawet Hiszpańscy monarchowie – którym niewolnictwo nie było nieznane – nie byli zadowoleni z jego wybryków, gdyż widzieli nowo odkryte ludy jako swoich poddanych, a nie niewolników. Gdy doszły ich słuchy, że nawet Hiszpańscy osadnicy narzekają na reżim Kolumba, wysłali ekspedycję, by zbadać jego rządy. Gdy odkryto, że Kolumb kazał powiesić pięciu Hiszpanów, aresztowano Kolumba i jego braci i zabrano ich z powrotem do Hiszpanii zakutych w kajdany. [2]

Pomimo wymiany władców represja rdzennych ludów nie zmalała, a nawet wzrosła. Jeszcze przed pierwszą odnotowaną epidemią ospy, w wyniku okropnych warunków pracy i tłumienia powstań zmarły dziesiątki tysięcy ludzi. W przeciągu trzydziestu lat Hiszpanie doprowadzili rdzenną populację wyspy do prawie całkowitego upadku; brak rąk do pracy został wypełniony poprzez import niewolników z Afryki.

Hiszpanie kontynuowali eksplorację Karaibów i Ameryki Łacińskiej i anektowali ziemię dla siebie. Rozumowali, że skoro rdzenni mieszkańcy nie mają koncepcji własności ziemi i papierów, które potwierdzają ich własność, tę ziemię można sobie po prostu zabrać. Kolonizacja nigdy nie oznaczała zasiedlania ziemi niczyjej – kolonizacja oznaczała zniewolenie lokalnych plemion jako klasę pracującą i ustanowienie siebie jako klasę rządzącą. W przypadku społeczeństw upaństwowionych, tak, jak w przypadku Azteków i Inków, Hiszpanie przejęli aparat państwowy, pozbywając się istniejących już arystokratów i ustanawiając siebie jako władców.

Ale to nie był kolonializm osadniczy – ponieważ Hiszpanie przybywali do nowego świata w małych grupkach uzbrojonych rozbójników, a nie w dużych grupach budujących nowe europejskie społeczeństwa na cudzej ziemi. Najbardziej znanym przykładem czegoś takiego jest USA. Po wstępnym wypędzeniu Indian z wybrzeża i zainstalowaniu Europejskiej populacji osadnicze społeczeństwo stworzyło specyficzną, odrębną tożsamość narodową. Przez wiele dekad pograniczne milicje prowadziły ciągłe wojny i podboje ziemi zamieszkanej przez Indian, rozszerzając swoje granice, aż do prawie całkowitej eksterminacji rdzennej ludności i zamknięcia reszty w rezerwatach. Podobny proces kolonializmu osadniczego stał się bardzo popularny i miał miejsce w Kanadzie, Argentynie, Brazylii, Południowej Afryce, Australii, Nowej Zelandii, Algierii i Syberii.


MENTALNOŚĆ OSADNIKA



Większość osadników nie była nigdy tak zwyrodniała, jak pionierzy kolonializmu typu Kolumb. Ci ludzie nie potrafili tak po prostu zniewalać i mordować mas ludzkich wiedząc, że robią to tylko w celu osobistego zysku i władzy. W koloniach osadniczych zawsze tworzy się więc pewna specyficzna mentalność osadnicza – tworzy się ideologia społeczeństwa osadniczego, która usprawiedliwi istnienie ich osadniczego projektu.

Wcześni hiszpańscy kolonizatorzy uważali odkryte regiony za Terra Nullius – za ziemię niczyją, którą należy ucywilizować. To słowo ucywilizować oznacza narzucić swoje zasady, nieważne, jak barbarzyńskie. Zawsze w mentalności osadniczej pojawia się wyjaśnienie tego, dlaczego dana ziemia ma należeć do osadników. Być może uważają, że ta ziemia była niczyja, albo, że rdzenni mieszkańcy nie umieli jej zagospodarować, dlatego bardziej należy się ona osadnikom.

Amerykanie przyjęli doktrynę Manifest Destiny wierząc, że rozrost USA od oceanu do oceanu jest przeznaczeniem USA, a wręcz, że szerzenie amerykańskiego stylu życia i rządzenia, wyższego od jakiegokolwiek innego, jest moralnym obowiązkiem amerykanów. Inni twierdzili, że to Bóg przykazał Amerykanom zdobyć te ziemie. Wiara w wyższość białego człowieka i jego moralnego obowiązku w cywilizowaniu innych ludów jest najlepiej ukazana w sloganie Brzemię białego człowieka – to wiara w to, że biali ludzie nie kolonizują innych, ponieważ chcą ich ograbić i zniewolić, a raczej dlatego, że na białych ludziach spoczywa trudna misja ucywilizowania innych ras.

Często ideologia osadnicza jest mieszanką rasizmu i religijnego fundamentalizmu. Osadnicy jednocześnie widzą siebie jako moralnie, kulturowo, politycznie, filozoficznie i rozwojowo wyższe istoty i rozumują, że ich władza nad danym terenem nie podchodzi z podboju i przemocy, a od samego Boga. Znanymi przykładami tego są: Południowa Afryka, gdzie holenderscy osadnicy stworzyli własny odłam chrześcijaństwa, zwany „Kalwinizmem Afrykanerskim”. Według ich wiary Bóg powierzył im zwierzchnictwo nad ziemiami Południowej Afryki. Ich religia również uważała, że ci urodzeni w wierze są bliżej zbawienia, niż ci urodzeni w pogaństwie, co w praktyce oznaczało zmuszenie rdzennych mieszkańców do pracy niewolniczej, gdyż wiara osadników zabraniała białym ludziom pracować fizycznie. Innym przykładem osadniczej ideologii uzasadnianej wiarą jest I*rael – zachodni projekt osadniczy, który kolonizuje tereny Palestyny, uzasadniając to tym, że 3000 lat temu sam Bóg obiecał tę ziemię przodkom osadników.

Według osadnika – osadnik, chociaż jest przybyszem z zewnątrz, znajduje się na swoim terenie – ta nienaruszalna, niepodważalna, ślepa wiara w to, że osadnik znajduje się na swojej ziemi i ta ziemia mu się należy, jest rdzeniem osadniczej mentalności. Ludzie, którzy walczą przeciwko kolonizacji, ludzie, którzy walczą o swoją ziemię, dla osadnika są barbarzyńcami, którzy atakują go bez powodu, lub którzy chcą zabrać ziemię, która przecież należy do osadnika. Osadnik ciągle widzi siebie jako ofiarę lub potencjalną ofiarę bezpodstawnej agresji dzikusów i widzi swoją kolonię osadniczą jako bastion cywilizacji i demokracji pośród barbarzyństwa i dyktatury.

Osadnik ma bardzo małe możliwości osiągnięcia świadomości klasowej. Bezpośredni dobrobyt osadnika budowany jest na niszczeniu, plądrowaniu i zniewalaniu rdzennej ludności. To bardzo nieprawdopodobne, by osadnik stanął po stronie ludzi kolonizowanych przez jego kolonię, gdyż podświadomie lub świadomie wie, że wyzwolenie kolonizowanej ludności oznaczałoby obniżenie jego materialnego dobrobytu. To dlatego większość amerykanów wspierała eksterminację Indian – gdyż w ten sposób zdobywali ziemię i surowce – poprzez kradzież. Podobnie dzisiejsi I*raelici nigdy nie staną po stronie Palestyńczyków – to na ich ziemi zbudowali swoją kolonię i nie wyobrażają sobie, żeby te dzikusy żyły na równi z nimi.

Ta mentalność kolonialna wchodzi o wiele głębiej w nasze umysły głębiej, niż nam się wydaje. Pomimo iż nie żyjemy w społeczeństwie osadniczym ani kolonialnym, nasz świat został zdominowany przez kolonistów. To ich myślenie sprawia, że np. myślimy, że ziemia i natura jest czymś, co należy podbić, zdobyć, kontrolować, a nie czymś, z czymś musimy koegzystować i co musimy szanować. To przez nich myślimy, że Europejczycy i Amerykanie (biali) są lśniącym przykładem cywilizacji, a nasza kultura i filozofia jest czymś bardziej wartościowym niż filozofie i kultury ludów na innym szczeblu rozwoju, lub o innym kolorze skóry.


ETAPY I PRZYKŁADY KOLONIALIZMU OSADNICZEGO



Kolonializm osadniczy następuje w trzech fazach. Po pierwsze: podbój i wysiedlenie – najpierw na tereny nowej osady przybywa zorganizowana przemoc – rdzenna ludność jest mordowana lub wysiedlana, a teren jest przygotowywany na przybycie osadników. Po drugie: osadnictwo. Na podbite ziemie przybywają grupy osadników, którzy przynoszą swoją kulturę, swoje wierzenia, swoje zwyczaje, swój system gospodarczy i polityczny i rozpoczynają przekształcanie tych terenów pod swoje potrzeby.

Jedynym obecnie istniejącym wielkoskalowym projektem kolonialno-osadniczym na tym etapie jest państwo, którego imienia nie wolno wymawiać. To najbardziej chore społeczeństwo na świecie na swoich pograniczach jest nadal aktywnie zaangażowane w podbój, wysiedlanie rdzennej ludności i zasiedlanie nowych terenów. Jest to baza zachodniego imperializmu na bliskim wschodzie, której modelem kolonizacyjnym jest podbój cudzych terenów i rozdawanie specjalnych rasowych przywilejów białym kolonizatorom, wyciągając ich z klasowego konfliktu w swoich rdzennych krajach i oferując im klasowy rozejm oparty na wspólnej grabieży. Oczywiście państwo to zawsze próbuje prezentować siebie jako ofiarę – w rzeczywistości jest najpotężniejszym państwem na bliskim wschodzie.

Po trzecie: konsolidacja i asymilacja. Na tym etapie powstaje i głęboko zakorzenia się nowa tożsamość narodowa – tożsamość narodowa osadników oparta na ich wspólnocie w byciu kolonizatorami. Resztki rdzennych społeczności są częściowo asymilowane do społeczeństwa osadniczego, pozostając narodem dominowanym przez naród osadniczy. Te narody często nie są nigdy całkowicie asymilowane – stają się zasobem najtańszej siły roboczej używanej do najparszywszych prac oraz pozostają obiektem pogardy osadników. Klasy rządzące zyskują na takim podzieleniu klasy pracującej – te antagonizmy między rdzennymi pracownikami a pracownikami-osadnikami ułatwiają utrzymać panowanie.

Państwami na takim etapie kolonializmu osadniczego są np. Kanada, USA, Australia i Nowa Zelandia. Podbite ludy (wliczając w to Afrykanów, którzy zostali siłą sprowadzeni do USA i stali się narodem dominowanym przez naród osadniczy) zostały do pewnego stopnia zasymilowane – w końcu przyznano im ich człowieczeństwo, ale tylko pod warunkiem, że porzucą swoje zwyczaje, swój styl życia, swoje filozofie i wierzenia i staną się amerykanami – przyjmą osadniczą tożsamość narodową – zaczną mówić po angielsku, nosić garniturek, mieszkać na przedmieściach i jeździć samochodzikiem do biura, śpiewać hymn, wyznawać konstytucje niczym biblię i wymachiwać flagą podczas czwartego lipca. Te kraje lubią wskazywać na tę częściową asymilację, jako dowód, że rasizm zanika w ich społeczeństwach. W rzeczywistości te podbite ludy są nadal systemowo dyskryminowane i dopóki istnieją państwa USA, Kanady, czy Australii, to będą one dyskryminowane. Te państwa nadal są koloniami osadniczymi i pozostaną nimi – w ich strukturach państwowych skolonizowane ludy nigdy nie otrzymają godności ani tym bardziej autonomii i możliwości samostanowienia. Jeżeli ludzkość ma dalej dokonywać postępu, państwowe struktury i ideologie państw takich jak USA, Kanada, Nowa Zelandia, Australia muszą zostać zniszczone i potępione.


MNIEJ ZNANE PRZYKŁADY KOLONIALIZMU OSADNICZEGO



Mniej znanymi przykładami kolonializmu osadniczego są na przykład: Taiwan, gdzie rdzenna populacja stanowiąca dziś 3% populacji była bliżej spokrewniona z mieszkańcami Filipin, niż z chińczykami. Chińczycy przez stulecia dyskryminowali tę populację i zasiedlali wyspę.

Sri Lanka: Nie jest to typowy przykład kolonializmu osadniczego. Syngalezi przybyli na Sri Lankę już w czwartym wieku przed naszą erą. Po opuszczeniu Sri Lanki przez Europejskich kolonistów Syngalezi stali się dominującym narodem na Sri Lance, a rdzenny lud Tamil jest dyskryminowany, co zaowocowało wojną domową w latach 1983 – 2009. Lud Tamil przegrał wojnę i jego dyskryminacja trwa do dzisiaj. Syngalezi poszerzają swoje terytorium budując osady na terytoriach ludu Tamil i terytoriach muzułmańskich. Jest to kolonializm osadniczy wewnątrz jednego państwa.

Mniej znane przykłady kolonializmu osadniczego znajdziemy w kolonizacji ludów Sami w Skandynawii, kolonizacji Cypru przez Turków. Wielu twierdzi, że Chiny obecnie dokonują takiej kolonizacji w regionie Xinjiang.

Trzecia Rzesza: zaraz… Trzecia Rzesza była projektem kolonialno-osadniczym? Otóż tak. Trzecia Rzesza była podręcznikowym wręcz przykładem kolonializmu osadniczego. Pod koniec dziewiętnastego wieku Niemcy zazdrościli kolonii innym zachodnim państwom. Gdy pojawiły się trudności ekonomiczne, popularności nabierała idea, według której Niemcy musieli podbić większe połacie terenu, zdobyć ich surowce naturalne i zasiedlić te tereny – musieli zdobyć przestrzeń do życia: Lebensraum. Jednak zachodnioeuropejskie mocarstwa utrzymywały swój monopol na władzę nad zamorskimi koloniami. Hitler pisał w Mein Kampf, że jeśli ktoś chciałby dokonać kolonizacji w Europie, mogłoby się to odbyć tylko kosztem Rosji.

Powstał więc plan Generalplan Ost. Według tego planu Wschodnia Europa miała się stać kolonią Niemiec. Słowianie mieli być systematycznie eksterminowani – naziści planowali zamordować lub wysiedlić ponad 70 milionów Rosjan, 20 milionów Polaków, 50% Czechów, Łotyszy, Estończyków i mieli podobne plany co do innych narodów. Ci, którzy nie zostaliby zamordowani, mieli stać się niewolnikami lub tanią siłą roboczą, a ci wystarczająco niemieccy z pochodzenia mieli być mieszani z Niemcami tak, by na przestrzeni pokoleń całkowicie zasymilować się z Niemcami. Rosja miała stać się zapleczem surowców naturalnych dla niemieckiego przemysłu, a rozległe Rosyjskie tereny miały się stać Niemieckimi osadami. Niemcy zaczęli swój plan w Polsce wprowadzać w życie, poprzez mordowanie elit i zastępowanie ich Niemcami – Niemcy zamknęli placówki edukacyjne, zabraniając Polakom dostępu do edukacji i całkowicie przejęli administrację nad Polską, przygotowując Polaków do ich nowej pozycji społecznej, jako podludzi. W obozach śmierci Niemcy masowo mordowali Żydów – ale nie planowali oni na Żydach poprzestać i inni mieszkańcy Wschodniej Europy byli następni w kolejce.

Niemcy widzieli siebie jako siłę cywilizującą zdziczały wschód. Niegdyś ujarzmiali oni dzikie, pogańskie plemiona – teraz mieli oni ujarzmić podludzi niezdolnych do stworzenia prosperującej, przemysłowej cywilizacji. Według nazistów Rosjanie byli narodem niezdolnym do rządzenia samym sobą i potrafili istnieć tylko w narzuconej z zewnątrz dyktaturze – pierwotnie w dyktaturze mongolskich najeźdźców, później w dyktaturze dynastii Romanowów, która swą zdolność rządzenia zawdzięczała nordyckiemu pochodzeniu – a jako Związek Radziecki żyli w dyktaturze potajemnie sterowanej przez Żydów. Skoro Rosjanie nie potrafili porządnie zagospodarować swoich terenów, czemu Niemcy mieliby ich nie przejąć?

Jaka jest więc różnica pomiędzy niemiecką ideą Lebensraum a amerykańskim Manifest Destiny? Otóż niewielka. Amerykanie uważali, że ich narodowi należy się cała ziemia od oceanu do oceanu, a żyjących tam podludzi można po prostu wytępić. Naziści wierzyli, że należy im się cała Rosja, a żyjących tam podludzi można po prostu wytępić. Hitler nawet był osobiście zauroczony ideą Manifest Destiny. Na Amerykańskich prawach segregacji rasowej oparto niemieckie prawa rasowe. [3] Hitler w rozmowie z ministrem uzbrojenia i amunicji Fritzem Todtem i pełnomocnikiem do spraw przymusowego zatrudniania Fritzem Sauckelem powiedział „Mamy tylko jeden obowiązek – zgermanizować ten kraj i traktować rdzennych mieszkańców jak czerwonoskórych.” [4] Można znaleźć wiele podobnych cytatów, które wskazują na bezpośrednią inspirację czerpaną przez Hitlera z imperium amerykanów. W czym więc Lebensraum i Manifest Destiny się różniły?

W tym samym okresie historycznym kraje zachodnioeuropejskie dokonywały podobnych wybryków. Anglia trzymała swoją kolonialną dominację nad Indiami i mordowała Australijskich aborygenów. Belgowie dopuszczali się okropnych zbrodni na mieszkańcach Kongo. Francuzi zasiedlili Algierię milionem Francuzów i traktowali Algierczyków jak obywateli czwartego rzędu. Jak to się więc stało, że plany Hitlera wywołały takie oburzenie? W rzeczywistości plany Hitlera wobec Słowian różniły się od zachodnich zbrodni wobec skolonizowanych ludów tylko tym, że: po pierwsze nazistowski projekt kolonialno-osadniczy był o wiele bardziej zorganizowany, miał o wiele dokładniej określone plany i postępował bardzo szybko. Po drugie: Niemcy dopuścili się zbrodni na Europejczykach – i chociaż ustalane przez zachodnich Europejczyków hierarchie rasowe nie zawsze widziały Rosjan i Słowian na równi z zachodnimi Europejczykami, wielu uważało Słowian za wystarczająco białych, by się ich eksterminacją przejąć. Hitler po prostu dokonał tego samego, co Francuzi, Anglicy i Hiszpanie dokonywali od stuleci, tyle że zrobił to nie za morzem, a za samą granicą Niemiec i dokonał tego na ludziach o zbliżonym kolorze skóry.


DEKOLONIZACJA



Nie może być wyzwolenia ludzkości ze wszelkich form opresji bez całkowitego zniszczenia i zagrzebania kolonialno-osadniczych struktur państwowych i kultur. Nie może istnieć coś takiego jak socjalistyczne zjednoczone stany ameryki – coś takiego byłoby splunięciem w twarz Indian i Czarnych. Prawdziwe wyzwolenie musiałoby być znacznie bardziej radykalnym zerwaniem z koncepcją „amerykańskości”, czy np. „australijskości” niż większość ludzi, nawet socjalistów, przypuszcza. Dyskryminowane od wieków ludy muszą otrzymać autonomiczne terytoria, które będą czymś więcej niż obelgą w postaci kilku hektarów mało żyznej ziemi lub wraz z pracującą klasą osadników zbudować całkowicie nowe państwo pozbawione jakiegokolwiek połączenia z przeszłą kolonialną administracją i ideologią tych miejsc. Filozofia i historia rdzennych amerykanów musi być w Ameryce nauczana. Tak samo w nauce historii trzeba na poważnie wziąć pod uwagę ich punkt widzenia. Idea amerykańskiego patriotyzmu, wraz z jej obrzydliwą amerykańską flagą musi zostać wyrzucona na śmietnik historii całkowicie i raz na zawsze. Cała koncepcja istnienia takich państw, jak I*rael, Australia, Kanada musi zostać porzucona – to nie są legalnie istniejące instytucje, a zainstalowane na cudzej ziemi projekty grabieży i zniszczenia, których nie da się zreformować, gdyż kolonializm osadniczy pozostaje i pozostanie rdzeniem ich istnienia.

Ruchy socjalistyczne nie mogą pozostawać ślepe na różnice między sekcjami klasy pracującej i skupiać się wyłącznie na klasie. Ruch socjalistyczny, który rozpocznie budowę socjalizmu w krajach osadniczo kolonialnych, ale nie podważy istnienia tożsamości osadniczej jako inherentnie reakcyjnej i szowinistycznej, nigdy nie odniesie sukcesu w budowie socjalizmu.

Ale cóż możemy zrobić, jako ludzie, którzy nie są osadnikami, ani ludami skolonizowanymi? Zacznijmy od dekolonizacji naszych umysłów. Pamiętajmy:
- Ziemia i natura nie służą do podbijania i dominowania. Ludzkość może istnieć wyłącznie w symbiozie z naturą. Ludzkość nie jest poza naturą – ludzkość jest nieodłącznie związana z naturą. Żeby żyć w zgodzie z naturą, ludzkość musi żyć w zgodzie sama ze sobą.
- Rasa to metafizyczna koncepcja – zestaw bzdurnych teorii, ciągle zmienianych, gdy biologia wciąż udowadnia, że nie mają one odzwierciedlenia w rzeczywistości. Hierarchie rasowe powstały po to, by uzasadnić dominację jednych ludzi nad drugimi. Pamiętajmy, że jesteśmy wszyscy jednym gatunkiem, jesteśmy wszyscy dziećmi natury i ziemi. Nasza różnorodność jest czymś, co należy doceniać, a nie potępiać. Wszyscy możemy się czegoś od siebie nauczyć – nie możemy odrzucać filozofii, nauki, czy wierzeń innych, tylko dlatego, że wyglądają inaczej od nas, lub dlatego, że ich społeczeństwo nie było tak technologicznie i naukowo rozwinięte, jak europejskie, podczas pierwszego wspólnego kontaktu.
- Eurocentryzm nas ogranicza. Musimy wyobrazić sobie i dążyć do przyszłości, w której wszystkie ludy świata mogą brać wspólny i równy udział, zamiast żyć pod butem dominacji. Zachodnie kraje muszą rzeczywiście wspomóc kraje Trzeciego Świata w rozwoju.
- Państwowość nie jest domyślnym sposobem istnienia człowieka. To my powinniśmy uczyć się od ludów, które żyły bez instytucji państwa, a nie odwrotnie. Państwo jest metodą ujarzmiania populacji i podbijania cudzych populacji. Gloryfikując państwo i państwowość, wynaturzamy się i oddajemy się antyludzkiemu szaleństwu.
- Musimy pamiętać, że żyjąc w Europie i w Unii Europejskiej czerpiemy materialne korzyści z Europejskiego imperializmu. Musimy pamiętać, że wyzwolenie Europejskiego proletariatu MUSI być powiązane z wyzwoleniem krajów Trzeciego Świata spod zachodniego imperializmu.

Na koniec dodam jeszcze tylko: żaden naród, żadna etniczność, nie jest inherentnie, zawsze, niezależnie od warunków ofiarą, albo agresorem. Ludzie zdolni są zła i czasem nie uczą się na błędach. Widzimy to w I*raelu, gdzie potomkowie tych, przeciwko którym dokonano jednej z najgorszych zbrodni w historii ludzkości, sami dokonują teraz podobnego procesu. Polacy też nie są niewinni. Polskie państwo prowadziło administrację kolonialną na terenach Ukrainy, Białorusi. Masowe wysiedlenia Niemców po drugiej wojnie światowej nadal mogą budzić pewne kontrowersje. Jednak koncepcja narodu Polskiego zrodziła się w wielkich bólach – w oporze przeciwko rusyfikacji i germanizacji. Polacy następnie stali się ofiarami kolonialno-osadniczej napaści przez sąsiadów, którzy uważali nas za genetycznie gorszy rodzaj człowieka. Zdaje się, że Polacy nie wyciągnęli lekcji z tych wydarzeń i dzisiaj, kiedy Zachodnia Europa rzuciła nam pewne ochłapy swojego imperializmu, wielu stoi murem za USA, I*raelem, Zachodnią Europą… Polacy, jako naród z historią kolonialnej i kolonialno-osadniczej represji powinni stać murem za wszystkimi dyskryminowanymi ludami świata.

Źródła

Przypisy:
[1] https://pl.wikisource.org/wiki/List_Krzysztofa_Kolumba_o_odkryciu_Ameryki
[2] https://www.britannica.com/biography/Francisco-de-Bobadilla
[3] https://www.abajournal.com/web/article/yale-law-professor-james-whitman-discusses-how-the-us-influenced-the-creation-of-nazi-race-laws-under-hitler
[4] Hitler's Table Talk 1941-1944: Secret Conversations, Trevor Roper. p.68 There is only one duty: to Germanize this country by the immigration of Germans and to look upon the natives as indians
https://archive.org/details/HitlersTableTalk_1941_1944/

[A] https://www.youtube.com/watch?v=_Jj8vne0ca0&t=344s&pp=ygURanViaWxlZSBwYWxlc3RpbmU%3D
[B] https://www.youtube.com/watch?v=1e_dbsVQrk4&t=112s&pp=ygUSYWJieSBtYXJ0aW4gaXNyYWVs0gcJCd4JAYcqIYzv
[C] https://www.youtube.com/watch?v=ksqJK8mjaLw
[D] https://www.youtube.com/watch?v=FYLNCcLfIkM&pp=ygUXam9lIGJpZGVuIG9uIGlzcmFlbCBvbGQ%3D

Wersja PDF