Matrix naprawdę opisał tę sytuację prawie idealnie – to, w czym Matrix się mylił, to fakt, że gdyby Matrix rzeczywiście był odzwierciedleniem kapitalizmu, zachłanność maszyn powodowałaby regularne zwarcia, awarie i desperackie próby naprawy systemu.

Kapitalizm to nie tylko wymiana towarów i prowadzenie biznesów. Kapitalizm to trzon globalnego systemu produkcji i całej naszej obecnej cywilizacji. Kapitalizm kształtuje nie tylko produkcję, ale i politykę, sztukę, filozofię i o wiele więcej. Kapitalizm przenika całe nasze życia od urodzenia, aż do śmierci. Jesteśmy produktami kapitalizmu, tak jak jabłko jest produktem jabłoni. Kapitał jest dla nas niezaprzeczalnym faktem – obserwuje każdy nasz ruch i myśl i nęka nas, niczym średniowieczny Bóg nękał chłopów – a jego potęga jest o wiele większa niż potęga jakiegoś tam Boga.

Kapitał tworzy pracowników, których praca jest mu potrzebna do pomnażania swej wartości. Kapitał tworzy też kapitalistów, którzy są narzędziem kapitału w zarządzaniu pracownikami, produkcją i finansami. Wszyscy pracownicy są niewolnikami kapitału – zamiast należeć do jednego konkretnego właściciela, należą do całej klasy burżuazji i żeby przeżyć muszą znaleźć kapitał, który zatrudni ich poprzez kapitalistę. W rzeczywistości to nie kapitaliści używają kapitału, by pomnażać swe bogactwo – to kapitał używa kapitalistów, by sam siebie pomnażać. A im więcej kapitału posiada kapitalista, tym bardziej jest przezeń opętany. W pewnym sensie to nie bogacz jest właścicielem kapitału, tylko kapitał jest właścicielem bogacza.

Tak jak Bóg stworzył człowieka na swoje podobieństwo – tak kapitał tworzy nas na swoje podobieństwo. Kapitał jest chciwy, przemocowy i kocha konkurencję. Kapitał wzmacnia i kultywuje w nas te negatywne cechy i pozwala wejść na sam szczyt tym, którzy go najbardziej uosabiają.

Kapitalizm odsuwa nas od naszej natury, oferując w zamian puste życie pełne konsumpcjonizmu i innych tępych uciech – a jednak życie codziennie wielu z nas pozostaje niesatysfakcjonujące, płytkie i spędzamy je na marzeniach wygranej na loterii i niewybaczaniu sobie, że nie zainwestowaliśmy w bitcoiny, kiedy były jeszcze tanie – spędzamy nasze życia na marzeniu, by w końcu móc się z tego wyrwać, a ten moment nigdy nie nadchodzi.

Kapitalizm pochłania wszystko. Wszystko jest w stanie zapakować i sprzedać. Wizerunek Che Guevary został sprzedany jako moda, by pomnażać kapitał. Nawet medytacja i psychodeliki, jedne z ostatnich metod ucieczki od wszechogarniającego uścisku kapitału i odnajdywania swej prawdziwej natury i duchowości, zostały pochłonięte przez kapitalizm, jako metoda leczenia depresji i wypalenia zawodowego, tak, byśmy, jak najszybciej mogli powrócić do cyklu pomnażania kapitału. Nawet antykapitalizm może stać się narzędziem kapitału.

Lecz dopóki znajdujemy się pod mentalnym wpływem kapitału, zakładamy, że tak już jest i tak musi być. Choć większość z nas jest w bardzo dosłownym sensie niewolnikami, łudzimy się, że jesteśmy wolni – nie sprawdzamy długości naszego łańcucha, gdyż zaakceptowaliśmy prawa kapitału, jako prawa natury. W rzeczywistości kapitalizm nie odzwierciedla praw natury – kapitalizm jest ludzkim tworem, który został stworzony przez ludzką wolę i czyny, tak samo, jak ludzkim tworem był feudalizm. Feudalizm i panujące w nim relacje wydawały się ludziom czymś stworzonym przez istotę potężniejszą niż człowiek – i tak samo jest z kapitalizmem. Tak samo, jak myślenie średniowiecznego człowieka nie mogło być uniezależnione od Boga, to znaczy od feudalizmu, tak samo nasze myślenie nie może być uniezależnione od kapitału, to znaczy od kapitalizmu.

Żyjemy w świecie, w którym wszystko, co potrzebujemy do szczęścia, może być zapewnione i zagwarantowane, a jednak spędzamy nasze życia zagubieni, w depresji, w izolacji, w ciągłej konkurencji. Dopóki pozostajemy pod zaklęciem kapitału, nie potrafimy wyobrazić sobie innej przyszłości – przyszłości, w której nikt nie próbuje nam ciągle czegoś sprzedać, ciągle nas oszukać, przyszłości, w której zasadniczym prawem nie jest to, że silniejszy stąpa po słabszym. Zapracowani nie mamy czasu dla swoich dzieci, na swoje hobby, na obcowanie z naturą i z własną duszą. Żyjemy w świecie, gdzie uczciwość i pracowitość nie popłaca, a najbardziej podziwianą i wynagradzaną cechą jest posiadanie patologicznej chęci bogacenia się. I jak powiedział kiedyś Terrence McKenna: „Kapitalizm nie chce o tym rozmawiać, bo kapitalizm nie jest człowiekiem. Kapitalizm jest bogiem, bogiem krwawej ofiary, który postrzega ludzi jako mrówki. Im więcej jest mrówek, tym więcej można ofiarować, ale dla nas, mrówek, nie jest to dobra sytuacja. Kapitalizm to broń wycelowana w głowę globalnej cywilizacji”.